Skip to content

Koraliki – moje nowe hobby

Ostatnia aktualizacja: 26 września 2017

Robiąc cotygodniowe zakupy w Carrefour natknęłam się na książkę dla dzieci, która za 10 zł oferowała zarówno lekturę jak i materiały do zabawy kreatywnej:

 

projektowanie-bizuterii-ksiazka

Nie myśląc długo zakupiłam ową pozycję dla młodego. Kiedyś przygotował dla mnie na warsztatach w Empiku bransoletkę z korali, którą mam i noszę do dzisiaj:

prezent-od-olka

W pobliskiej pasmanterii zakupiłam też co nieco dla siebie, aby się nie nudzić, gdy Oli będzie składał swoje cuda; woreczek pomarańczowo-złotych oraz czarnych koralików a także nitkę-żyłkę. Niestety wybór był bardzo ograniczony, w sklepie owym nie mieli nawet wystarczająco cienkiej igły (na szczęście posiadam taką w domu).

Pasmanteryjne koraliki prezentowały się średnio; część była połamana, nierównej długości i ostro zakończona, efekt końcowy, mimo usilnych starań wygląda tak:

pierwsza-bransoletka-prace-nad-robotka

pierwsza-bransoletka-efekt-koncowy

pierwsza-bransoletka-podglad

Czarnych koralików na razie nie ruszałam, czekają na lepszy dzień, tymczasem w Empiku zamówiłam 2 paczki koralików, miejmy nadzieję, lepszej jakości.

Update: 2017-09-03

Czekając na zamówienie, trafiłam do sklepu z wyrobami artystycznymi i były tam też koraliki. W zestawie znalazła się też elastyczna żyłka. Z jednego opakowania starczyło akurat na dwie proste bransoletki:

niebieska-bransoletka

inna-niebieska-bransoletka

niebieska-bransoletka-podglad

Koraliki tego typu choć ładnie wykończone, są zdecydowanie zbyt duże jak dla mnie. Muszę poszukać czegoś mniejszego.

 

Justyna Wojtczak
Justyna Wojtczak
Programistka, artystka koralikowa i wieloletnia praktyczka diety LCHF. Autorka ketolabs.pl. Koraliki od 2017 — peyote, CRAW, herringbone, krosno i więcej.
Opublikowane wkoralikinowe wyzwania

Skomentuj pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *